F.a.q.

Jeśli można do Was dojechać albo dolecieć, to odległość nie gra roli. Rzadko pracujemy na własnym podwórku, a w sezonie robimy tysiące kilometrów – kręci nas zwiedzanie przez szybę samochodu i budzenie się w nowych miejscach.

Cała logistyka jest po naszej stronie – w Polsce koszty są wliczone w cenę. Sami planujemy trasy i bukujemy hotele – Wy nie martwicie się o nic. Jeśli chcecie zaprosić nas za granicę, to płacicie nam dokładnie tyle, ile wydamy na podróż – za hotel, dojazd, przelot albo wynajęty samochód.

Koszty znacie przed podpisaniem umowy – wszystko jest transparentne.

1. Jak daleko dojeżdżacie na śluby?

2. W jaki sposób pracujecie?

Cicho, dyskretnie i naturalnie. Stawiamy na reporterski styl i łapanie prawdziwych wydarzeń. Chcemy wiernie oddać unikatowość Waszej relacji i stworzyć coś więcej niż standardową ślubną pamiątkę. Napisaliśmy o tym sporo TUTAJ. Zaparzcie dobrą kawę, przeczytaj te kilka zdań i jeśli poczujecie nasz vibe, to jesteśmy na dobrej drodze!

3. Jak długo fotografujecie na ślubie?

Najczęściej 12 godzin — tyle wystarczy, żeby złapać wszystkie detale, wgryźć się w nastrój, a nawet zorganizować sesję we dwoje (a praktycznie we czworo).

Jeśli pracujemy krócej, to nie rezygnujemy z żadnej części dnia. Zaczynamy przed ceremonią i kończymy późnym wieczorem – co to za historia bez trzech aktów? Wasz dzień to coś więcej niż zbiór ładnych obrazków – zasługuje na dobrze skrojony wstęp i mocne zakończenie. I oczywiście ten cały gęsty klimat pomiędzy!

Retuszujemy! Stawiamy na szczerość i naturalność, ale nie popadamy w skrajność. Usuwamy rzeczy, które nas rozpraszają, ale nie zmieniają kontekstu (niepotrzebne przedmioty, plamy czy śmieci). Jeśli na zdjęciach będzie nam przeszkadzać słup energetyczny, to bez skrupułów się go pozbędziemy.

Retuszujemy też skórę i wprowadzamy drobne poprawki, które upiększają zdjęcia, ale nie zniekształcają rzeczywistości.

5. Możemy liczyć na jakieś organizacyjne rady?

Jasne! Braliście już kiedyś ślub? Pewnie nie. Sami wzięliśmy tylko jeden, więc byliśmy w tym samym miejscu, co Wy. To było lata temu, a od tego czasu straciliśmy rachubę, licząc śluby i przyjęcia, na których byliśmy. Teraz mamy niezliczoną ilość inspiracji, poznaliśmy mnóstwo utalentowanych ludzi i widzieliśmy te piękne miejsca, które powodują opad szczęki.

Macie pytania? Jest duża szansa, że my mamy odpowiedzi, więc pytajcie, o co chcecie. Kiedykolwiek. Serio.

6. Pracujecie solo czy w duecie?

Zawsze w duecie. Potraktujcie nas jak jedną osobę, bo w pracy tacy właśnie jesteśmy. Mamy różne mocne strony, które tworzą idealny miks – jak ciepła szarlotka i lody, nachosy i guacamole albo foccacia i morze oliwy. Rozumiecie ideę – lubimy jedzenie.

7. Z jakim wyprzedzeniem rezerwujecie terminy?

Z reguły półtora roku, z małym marginesem. Terminy dalsze niż 24 miesiące to dla nas jedna wielka niewiadoma.

8. Jak możemy zabukować termin?

To proste, ale zanim przejdziemy do formalności – porozmawiajmy. Przy kawie, przez Skype, telefon czy maila. Pełna dowolność. Najważniejsze to upewnić się, że nadajemy na tych samych falach! Jeśli tak, to podpisujemy umowę online, Wy wpłacacie zadatek i to by było na tyle.

To zależy od momentu w sezonie, ale nie później niż 7 tygodni po ślubie wyląduje u Was gotowa galeria. To będzie niezapowiedziane i niespodziewane, więc mamy nadzieję, że lubicie niespodzianki!

9. Po jakim czasie dostaniemy nasze zdjęcia?